Get Adobe Flash player

Przygotowania do festynu „Zrozumieć Sierpień” na Biskupiej Górce nabierają tempa. Na warsztatach szycia siedzisk powstało ich prawie 60. Przybyli na festyn będą mogli się na nich powylegiwać dzięki pracy osób uwiecznionych na zdjęciach.
W środę 24 sierpnia będzie można wziąć udział w warsztatach ogrodniczych, których efektem będzie posadzenie roślin na placu, a 25 sierpnia zaczynają się warsztaty grafficiarskie dla młodzieży i malowanie muralu na płocie Cukierni Płończak.
Wszystkie warsztaty są bezpłatne.

14067444_654217931393628_5481035129893376703_n 14067513_654217868060301_3058107206763724304_n

Przedstawiamy propozycję dla kobiet doświadczających przemocy w rodzinie. Jest to Projekt Terapeutyczno-Rozwojowy dla Kobiet „NIKE”. Projekt będzie realizowany w terminie 29 sierpień – 31 grudzień 2016 roku. Zgłoszenia przyjmowane są od 29 sierpnia.

więcej na: https://www.facebook.com/events/913919138754649/

NIKE-plakat2internet

O tym jak bardzo ważne są treningi pamięci i koncentracji, o tym jakie korzyści przynoszą opowiada kolejna bohaterka projektu „Założę czerwone spodnie” Teresa Zabża.
Nasza bohaterka niedawno przetłumaczyła książkę ” Polki. Podróż do wnętrza Polski” Gerarda Guegana – był to jej debiut w roli tłumaczki literatury pięknej.
To jedna z wielu aktywności naszej koleżanki ze Stowarzyszenia WAGA – Teresy, ale o tym dowiecie się państwo z powstającego właśnie filmu.

Dziękujemy Centrum Medycznemu SENIOR w Sopocie oraz Klubowi Seniorów nr 21 z Gdańska.

Jest gdynianką z dziada pradziada. Ma multum pomysłów i wszystkie je realizuje. Historię Urszuli Zalewskiej poznamy w filmie dokumentalnym „Założę czerwone spodnie”. Wystąpi w nim, jako jedna z dziesięciu kobiet, których nie ogranicza wiek.

 

!3Gdybyś miała przedstawić siebie w skrócie, to co byś powiedziała?

Urszula Zalewska, kobieta spełniona, działaczka społeczna, prezeska Fundacji „NADAKTYWNI”  którą utworzyłam z mamą i córką, laureatka konkursu im. Heleny Radlińskiej, absolwentka Programu Liderzy Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanego przez Fundację Szkoła Liderów, członkini Pomorskiej i drugą kadencję Gdyńskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego, radna Śródmieścia Gdyni. To ja!

 

Jesteś jedną z bohaterek filmu „Założę czerwone spodnie”. O czym w nim opowiadasz?

Opowiadam o pewnych obszarach swojego życia. Opowiadam o tym, że warto uwierzyć w spełnianie się marzeń, ale nie w to, że spełniają się one same. Tak naprawdę, żeby się ziściły, trzeba popracować; w moim przypadku jest to możliwe wyłącznie z ludźmi. Jestem liderką zespołową, nie wyobrażam sobie działalności solowej, aczkolwiek wiem, że innym to wychodzi. Mnie nie. Ja czerpię siłę z działań ludzi i to sprawia mi frajdę, to mnie kręci.

 

W filmie będziemy mogli zobaczyć, jak dziergasz z koleżankami. Co chcesz przez to pokazać widzom?

Dziergam z wolontariuszkami. Jednym z projektów Fundacji „NADAKTYWNI” jest „Manual Factory dzierganie z sercem” trwający już siódmy rok. To projekt na bazie dziergania, ale tak naprawdę dzieje się wiele rzeczy na wielu płaszczyznach. Wyciągamy seniorki z domów, powodujemy, że czują się potrzebne. Ważna jest też integracja międzypokoleniowa, bo jednocześnie uczymy dziergania młode dziewczyny. Dzierganie jest frajdą, rodzajem odpoczynku, a przy okazji robimy koce dla domów opieki społecznej, szale dla pań w hospicjach i skarpetki dla dzieci w szpitalach.

 

W filmie pojawia się także wątek ubierania przestrzeni publicznej.

Tak. Raz w roku cała dziergająca społeczność na świecie, a jest ich więcej, niż wszystkich Polaków, w drugą sobotę czerwca obchodzi Międzynarodowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych. My w Gdyni robimy to prawie co roku. Wyszukujemy jakiś fragment przestrzeni i staramy się ją zaaranżować miękkimi, fajnymi, wydzierganymi rzeczami, w odróżnieniu od takiego twardego, nieodwracalnego graffiti. Obdziergiwałyśmy w Gdyni słynny pomnik rybek, dziergałyśmy u stóp Abrahama florę i faunę morską, a teraz zastanawiamy się, w co w przyszłym roku ubierzemy  pomnik przedstawiający Parę Kaszubów.

 

W filmie mówisz również o swojej działalności z innych dziedzin.

Tak, jestem radną Śródmieścia Pochodzę z rodziny, która budowała Gdynię i dla mnie jest to moje miejsce na ziemi. Nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej. Zależy mi na tym, żeby w Gdyni dobrze się mieszkało. Nie jest łatwo, bo potrzeby mieszkańców są różne. Wypośrodkowanie bywa czasem skomplikowane.

 

Nie będziemy zdradzać wszystkich tajemnic, tu zapraszamy widzów do obejrzenia filmu. A tymczasem powiedz, jakie masz najbliższe plany? Nad czym pracujesz?

Ale jako kto?

 

No właśnie, jako kto? Dobre pytanie.

(śmiech)

 

To może opowiedz, co planujesz i jako kto.

(śmiech)

Po skończeniu 60. lat dostaję sygnały od moich rówieśniczek, że trochę ubywa nam pewności siebie. To głupie, ale tak jest. Poczucie pewności u kobiet 60 plus trochę maleje, a ja marzę o tym, żeby wszystkie kobiety w Polsce poznały WenDo. I dlatego też, jako radna, w konkursie miasta „Przyjazna dzielnica” napisałam projekt o Gdyńskiej Akademii Samoobrony Seniorów. Jednym z punktów projektu jest WenDo. Bardzo się z tego cieszę, sama też chcę przez to przejść. Bo z nami kobietami to trochę jest tak, że nie uderzymy, bo boimy się zrobić krzywdę. W zamian tego mówimy: „Ojej, ty wstrętny wrogu, przestań nam to robić!” A nie! Ja chcę to zmienić! Takie warsztaty przemeblowują ci sposób myślenia w przypadku znalezienia się w sytuacji zagrożenia.

Podoba mi się też idea ogrodów społecznych. Co prawda w mojej ukochanej Gdyni 1/3 powierzchni to tereny zielone, ale w centrum wcale ich tak dużo ładnie zagospodarowanych nie ma.

Znalazłam w Polsce jedną z fundacji, która daje środki na takie ogrody społeczne i myślę, że nad tym właśnie popracuję.

 

A jako prezeska fundacji co planujesz?

Jako prezeska fundacji dużo rozmawiam z moimi dziewczynami. I często słyszę: „marzy mi się”, „chciałabym”, „fajnie by było”. I trzy lata temu jedna z dziewczyn powiedziała: „Jak ja chciałabym nauczyć się tkać!”. I to było ziarenko, które zaczęło mi kiełkować w głowie. Zaczęłam się rozglądać. W gdyńskim Laboratorium Inicjatyw Społecznych odbyło się spotkanie innowatorów społecznych Ashoka. Były tam dziewczyny z małej wioseczki Mikorowo. Zapytałam, czy mogłyby zorganizować warsztaty tkackie. I tak się zaczął nasz kontakt, który niedawno zaowocował wyjazdem na naukę tkania. Wsiąkłyśmy w tkactwo po uszy! Teraz chcę w Gdyni zorganizować pracownię tkacką. Starania już trwają. Naszym wkładem będą krosna, które już kupiłyśmy i włóczka, którą już zebrałyśmy i którą nam podarowano. Ale tak naprawdę w tym wszystkim najważniejszy jest wspólnie spędzony czas. Chcemy oderwać młodzież od Pokemonów i  komputerów. Spowodować, że ludzie będą się spotykać i rozmawiać. Że coś się zadzieje, jak kiedyś.

 

 

Historię Urszuli Zalewskiej poznamy w filmie dokumentalnym „Założę czerwone spodnie”. Zalewska wystąpi w nim, jako jedna z dziesięciu kobiet, których nie ogranicza wiek.

Zadanie współfinansowane jest ze środków otrzymanych z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020.

 (materiały promocyjne filmu)

4 sierpnia o godz. 17.00 przy ul. Biskupiej 4 odbyła się próba spektaklu „Nasze Królestwo jest stąd”. Pierwsze czytanie scenariusza za nami, lecz reżyserka i scenarzystka Rita Jankowska zaprasza wszystkich chcących przeżyć teatralną przygodę. Przypominamy, że nie trzeba mieć żadnych doświadczeń aktorskich ani mieszkać na Biskupiej Górce, by wziąć udział w tym niezwykłym projekcie. A ukoronowaniem twórczego wysiłku będzie występ podczas Narracji 2016.

Fot. Krystyna Ejsmont

28 lipca 2016r. Rita Jankowska, Wojtek Ostrowski i Stowarzyszenie WAGA zapraszają mieszkanki oraz mieszkańców Biskupiej Górki na kolejne spotkanie dotyczące projektu teatralno-filmowego, który miałby powstać w ramach tegorocznych NARRACJI.

Przypomnijmy, że spotkania odbywają się co tydzień, w czwartki w Domu Sąsiedzkim przy ul. Biskupiej 4 o godz. 17.00. Zapraszamy wszystkich chętnych.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

Rita Jankowska opowiada o projekcie

DSC05612

Dom Sąsiedzki zaprasza kobiety z Biskupiej Górki i okolic na „Darcie Pierza”. To spotkania, na których najważniejsza jest rozmowa, ale przy tej okazji można też nabyć nowe umiejętności i zrobić jakieś małe arcydzieło.

 

W środę 27 lipca rozmowom będzie towarzyszyło drugie spotkanie warsztatowe decoupage’u. Poprowadzi je Joanna Prokop ze Stowarzyszenia WAGA. Warto przyjść z wybranym przedmiotem do zdobienia. Warsztat jest bezpłatny, a zrobione prace uczestniczki zabiorą do domu.

 

Padł pierwszy klaps, ruszyły zdjęcia do filmu „Założę czerwone spodnie”. Oto nasza pierwsza bohaterka:

4e7487eb-1d82-4ccd-b74d-e5e5529c2ab4

 

 

Z wykształcenia jest ekonomistką i ekonomią zajmowała się przez ostatnie 35 lat. Kapelusze jednak zaczęła szyć dużo wcześniej. Można nawet powiedzieć, że kontynuuje rodzinną tradycję.

 

Całe życie z kapeluszami – mówi pani Krystyna Ochędzan z Gdańska. – W mojej rodzinie miałam ciocie modystki i mama często mnie do nich zabierała. One piły kawę, a ja buszowałam w kapeluszach. Przymierzałam wszystkie, i te uszyte, i te nieuszyte. Od tamtej pory to moje hobby. A dlaczego nie zawód? Wiedziałam, że trzeba mocno stać na ziemi i zarabiać pieniądze, stąd wybór ekonomii.

 

W konkursie na najpiękniejszy kapelusz, organizowany na sopockim Hipodromie, pierwszy raz wzięła udział w 2014 roku.

 

Koleżanka w pracy zasugerowała, że skoro cały czas chodzę w kapeluszach, to powinnam wystartować w konkursie – opowiada pani Krystyna. – Doszłam do wniosku, że nie jest sztuką kupić kapelusz i samemu go udrapować. Sztuką jest samodzielnie wykonać go od A do Z. I to mnie pociągnęło.

 

Pani Krystyna podczas pierwszego sopockiego konkursu na najpiękniejszy kapelusz zajęła drugie miejsce. Rok później – trzecie. Nic dziwnego, że Gdańszczanka wygrywa, bo jej kapelusze, jak sama o nich mówi, są nie z tej bajki.

 

Córka mi powiedziała, że wyglądam, jakbym była z „Alicji z krainy czarów” – śmieje się pani Krystyna. – Pytała się, czy inspirowałam się jakąś bajką? A ja nie mam czasu na szukanie inspiracji, to tylko i wyłącznie inwencja własna, twórczość, która wzięła się z przeczytanych książek, z wyobraźni i dumy z faktu, że jestem kobietą.

 

3e2b370a-55e4-42a2-84ce-541a4167839eTu niestety smutna wiadomość dla pań; kapelusze pani Krystyny są wyłącznie dla niej.

 

Nie robię dla innych – mówi pani Krystyna. – Bawię się i robię to dla siebie. Podpowiadam koleżankom, ale nie szyję dla nich. Zawsze podziwiałam moją mamę, która nie wyszła bez kapelusza z domu i ja też nie wychodzę.  Kapelusze są na wszystkie okazje i za każdym razem dbam o to, by była to pełna stylizacja. Oczywiście nie może zabraknąć odpowiedniego buta, jest też biżuteria; skromna, ale indywidualna. Mam kilka szaf stylizacji i właściwie to codziennie mogłabym się ubrać inaczej przez 365 dni w roku.

 

Podczas sopockiego konkursu na najpiękniejszy kapelusz 2016, pani Krystyna wystąpiła w zielonym nakryciu głowy ozdobionym sztucznymi ptaszkami.

 

Skąd pomysł? – śmieje się pani Krystyna. – To moja tajemnica. Zdradzę tylko, że zainspirowała mnie pani z kanarkiem w klatce! To bardzo długa historia, a także alegoria do mojego ptasiego nazwiska rodowego.

 

W głowie pani Krystyny kiełkują już pomysły na następne konkursowe kapelusze.

 

Pomysłów mam już co najmniej dziesięć. Kapelusze będą nietypowe, czyli takie, które zachwycą osoby na  konkursie. To ma być ulotna chwila. Do sklepu w takim bym się raczej nie wybrała – śmieje się modystka.

 

W Polsce kapelusze nie cieszą się szczególnym zainteresowaniem, nawet wśród pań. Porą roku w której chętnie je nakładamy, jest lato i służą nam głównie do ochrony przed słońcem.

 

Panie muszą najpierw pomyśleć o sobie, o okolicznościach w jakich się znajdą – radzi pani Krystyna. – Na zakupy „z siatami” kapelusz nie pasuje. Do pracy bardzo chętnie pójdę w kapeluszu, z pracy bardzo chętnie wrócę w kapeluszu, ale kiedy przychodzi czas na zakupy to go ściągam. Kapelusz musi mieć swój moment.

 

Taki moment zielony kapelusz pani Krystyny Ochędzan miał na sopockim Hipodromie. W konkursie na najpiękniejszy kapelusz na rok 2016 zajął pierwsze miejsce.

Historię pani Krystyny i jej pasji do kapeluszy poznamy w filmie dokumentalnym „Założę czerwone spodnie”. Krystyna Ochędzan wystąpi w nim jako jedna z dziesięciu kobiet, których nie ogranicza wiek.

 

Inspiracją projektu była Trójmiejska Akcja Kobieca „Tak. Odważę się!”, podczas której kobiety wypisywały na kartkach afirmację czynności, na którą się odważą – mówi Elżbieta Jachlewska, kierowniczka projektu i współscenarzystka filmu. – Jedna z uczestniczek – osoba starsza – napisała: „Odważę się założyć czerwone spodnie!” Poprzez pokazanie aktywnych kobiet 60+,  chcemy pobudzić kobiety-seniorki do podjęcia odważnych kroków. Może to być krok mały, jak założenie czerwonych spodni, albo też duży, np.: start w wyborach samorządowych. Narzędziem będzie film dokumentalny, zrealizowany w ramach projektu.

 banner-01

Zadanie współfinansowane jest ze środków otrzymanych z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020.

 

(materiały promocyjne filmu)

 

Dom Sąsiedzki przy ul. Biskupiej 4 serdecznie zaprasza również latem.

W programie:
⇒ w poniedziałki zajęcia jogi o godz. 17.45-19.00
⇒ we wtorki spotkania Klubu Seniorki i Seniora „Senioryci” w godz.16.00-18.00
⇒ w czwartki praca nad spektaklem na NARRACJE 2016 w godz. 17.00-19.00
⇒ w piątki dyżur WAGI i gra w tenisa stołowego w godz. 16.oo-18.00

⇒ w sobotę czynna jest biblioteka w godz. 15.00-17.00

Zaprasza Stowarzyszenie WAGA i Miasto Gdańsk, które dofinansowuje działalność Domu Sąsiedzkiego.

Projekt „Założę czerwone spodnie” dotyczy kobiet starszych i przypisanych im stereotypowo ról (np. babci). Za cel stawiamy sobie zmianę postrzegania starości w społeczeństwie polskim. Projekt ma zwrócić uwagę masowego widza na te zjawiska i ukazać skutki realizowanej w ten sposób (między innymi przez media, w ramach podążania śladami tradycji) stygmatyzacji osób starszych.

Inspiracją do powstania pomysłu była akcja Trójmiejskiej Akcji Kobiecej ” Tak. Odważę się”, podczas której kobiety wypisywały na kartkach afirmację czynności na które się odważą. Jedna z uczestniczek – osoba starsza, napisała „Odważę się założyć czerwone spodnie!”.

Chcemy, poprzez pokazanie odważnych i aktywnych kobiet 60+, pobudzić polskie seniorki do podjęcia odważnych kroków. Może to być krok mały – jak założenie czerwonych spodni, lub też duży – np. start w wyborach samorządowych.

Narzędziem będzie film dokumentalny, zrealizowany w ramach projektu. Prezentowany on będzie na pokazach w większych miastach i małych miejscowościach. Planowane jest też rozpowszechnianie poprzez emisję telewizyjną, publikację w internecie i dystrybucję DVD.