Get Adobe Flash player

Organizują warsztaty, zwiedzają, jeżdżą na wycieczki, pływają statkiem i kręcą filmy. Na Biskupiej Górce dzieje się!

1

Choć średnia wieku wynosi powyżej 60 lat, aktywności tam nie brakuje. W Domu Sąsiedzkim przy Biskupiej 4 w Gdańsku kolejne wydarzenia integrujące lokalną społeczność zmieniają się, jak w kalejdoskopie.

Przede wszystkim naszym wiodącym celem są prawa kobiet, równouprawnienie, zmniejszenie dyskryminacji i poszukiwanie sposobów na aktywizację kobiet – wymienia Anna Butrym, jedna z gospodyń Domu Sąsiedzkiego przy Biskupiej 4 działającego pod skrzydłami Stowarzyszenia WAGA. – Tych sposobów jest sporo, tak jak naszych projektów, które zaktywizowały już wiele kobiet. Przy okazji działamy też na rzecz społeczności lokalnej. Mamy klub seniorów pod nazwą „Senioryci”, mamy warsztaty odbywające się w zależności od potrzeb mieszkańców; raz są to warsztaty plastyczne, raz muzyczne. Jest też sekcja teatralna, biblioteka gdzie można przyjść i wypożyczyć książkę, poczytać. Mamy cotygodniowe spotkania, gimnastykę, jogę – dużo się dzieje i dążymy do tego, żeby było nas jak najwięcej.

Jako Stowarzyszenie WAGA na Biskupiej Górce działają od 2012 roku. Siedziba najpierw mieściła się przy ulicy Biskupiej 35, a głównym kierunkiem Stowarzyszenia były działania ogólnomiejskie i ogólnopolskie na rzecz praw kobiet i równouprawnienia.

Szybko jednak pomyślałyśmy, że chciałybyśmy szczególnie zaktywizować seniorów, którzy siedzą w domach i oczekują jakiejś zachęty, pretekstu do wyjścia z niego – mówi Butrym. – W tak zamkniętej enklawie, jaką jest Biskupia Górka, trudno jest wyjść z własną inicjatywą i naszym celem była zmiana tego. Dlatego po przeprowadzce na Biskupią 4 powstał tam Dom Sąsiedzki i w nim działamy na rzecz całej lokalnej społeczności.

Jednak wyciągnąć z domów ich mieszkańców nie jest prosto.

Zapraszamy na spotkania przy kawie, na projekcje filmów, czy organizację urodzin Brunona Zwary, bohatera tego osiedla – mówi Butrym. – Było trudno, teraz jest trochę łatwiej, teraz panie czekają kiedy będzie wtorek, godzina 16, żebyśmy mogły się spotkać. Na tych spotkaniach rozmawiamy o różnych rzeczach, problemach i sprawach nurtujących mieszkańców, pytamy, czego by chcieli. Wychodzimy na zewnątrz, mieliśmy akcję sadzenia kwiatów, czyli „Biskupia Górka Zakwitnie”. Te kwiaty rozjaśniają osiedle, ono żyje i jest kolorowe. W nasze akcje wciągamy też dzieci. Niedawno budowały roboty podczas akcji „Robot też człowiek”, a potem powstał o tym świetny film, w którym roboty spacerowały po ulicach Biskupiej Górki.

Film „ul. Biskupia”, powstały z inicjatywy seniorek i w którym one same są jego bohaterkami, dostał 1 nagrodę w konkursie „Filmujemy Gdańsk!”.

Przełamujemy schematy, walczymy ze stereotypami, dajemy seniorkom siłę i one to pokazują swoim działaniem, zachowaniem. Mówią: „jestem tu, odważna, pełna energii i pozytywnego nastawienia” – uważa Butrym. – Bo jak inaczej powiedzieć o starszej pani, która idzie o lasce, a chce jej się schylić i wyrwać chwasta. To jest tak pozytywne, że coś się jednak chce, że chcą działać, chcą robić! To takie kawałeczki: tu kwiatka posadzić, tu chwasta wyrwać, coś zmienić. I to jest bardzo dobre, że te kobiety mają taką moc, że nie są odstawione na boczny tor. Dla mnie to jest życie, sąsiedzkie życie, jeden drugiego zna i są dla siebie ważni. Mnie to bardzo cieszy. Bo cóż, pozamykamy się w domach i co?

Nasze seniorki wzięły też udział w paradzie seniorów, odważyły się, pojechały do Warszawy, poubierały się w różne kapelusze i poszły – opowiada Butrym. – Pozytywne nastawienie to podstawa. To jest radosne, fajne, a nasze wnuki i dzieci widzą, jak można spędzać czas. Nie trzeba siedzieć przed telewizorem, z drutami. Można przyjść do WAGI np. na darcie pierza i wspólnie zrobić zabawkę czy choinkową ozdobę. Mamy sporo akcji, które integrują. To jest właśnie wyjście do ludzi.

Zdaniem Anny Butrym dzięki tym akcjom panie z Biskupiej przełamały barierę wstydu.

Zaczepiają się na ulicy, uśmiechają się do siebie; ludzie na Biskupiej nie są już anonimowi – mówi Butrym. – Jedną z pań, sędziwą seniorkę przyprowadza syn i wspaniałe jest to, że ona jest wśród nas. Seniorzy przełamali barierę myślenia typu: jesteśmy starzy, więc powinniśmy siedzieć w domu. Obalamy mit, że seniorki to osoby wycofane. Do wielu nie docieramy, ale wierzę, że znajdziemy sposób na to, żeby ich do siebie przyciągnąć. Kiedy wychodzimy na spacer albo robimy grilla w ogródku inni nas widzą i zaczynają się nami interesować. Patrzą: a co tu się dzieje fajnego? Więc my zapraszamy, przychodźcie, zobaczcie, co takiego fajnego jest na Biskupiej Górce.

Co dla Butrym jest w tym wszystkim ważne?

Zaktywizowanie innych osób aktywizuje także mnie samą; w końcu także jestem seniorką – uśmiecha się Butrym. – Daje mi to pozytywne nastawienie, więcej radości, bo wokół dzieje się dużo fajnych rzeczy. Poprzez kontakt z innymi seniorami realizuję też swoje marzenia, choćby to na co nie miałam dotąd czasu: spacer z przewodnikiem po starówce, pójście do teatru z koleżankami seniorkami, wspólny rejs statkiem, spacery śladami gotyku gdańskiego. Daje mi to wielką radochę. Ja sama się realizuję. Nie trzeba marzyć o wycieczce dookoła świata, wystarczy przejść się Długą z przewodnikiem i koleżankami i też jest świetnie. One działają na mnie, ja na nie. Działamy na siebie dodatnio!

Historię seniorek z Domu Sąsiedzkiego na Biskupiej Górce w Gdańsku poznamy w filmie dokumentalnym „Założę czerwone spodnie”. Anna Butrym wystąpi w nim, jako jedna z dziesięciu kobiet, których nie ogranicza wiek.

Zadanie współfinansowane jest ze środków otrzymanych z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020.

 

(materiały promocyjne filmu)